Wiele osób mówi o depresji, że jest to choroba duszy. Lecz okazuje się, że nie tylko. Bo depresja potrafi o wiele więcej. Depresja zabija umysł, zabija ciało, zabija radość życia rodzinnego i dręczy duszę.
Dziś na świecie depresja atakuje wszystkich. Według badań WHO objawy depresji występują nie tylko u osób w średnim lub w starszym wieku, lecz również u młodzieży (od 4 do 8 %) i u dzieci w wieku szkolnym (2 %), a nawet u przedszkolaków (0,3 %) wystąpiły objawy depresji.

Umysł w depresji

W depresji umysł człowieka pracuje wolniej, trudno jest się skoncentrować, szwankuje pamięć krótkotrwała, dokucza szum w głowie i natłok negatywnych myśli kłębi się w głowie, który połączony jest ze smutkiem i z bardzo złym samopoczuciem psychicznym i fizycznym.

Ciało w depresji

Depresja sprawia, że osoba cierpiąca nie ma chęci do żadnego działania i w ogóle nie ma chęci do życia, lecz również nie ma sił na cokolwiek, jak na przykład na codzienną toaletę. Ciało jest zmęczone, wyczerpane, a nawet obolałe, bo w depresji dokuczać może ból głowy spowodowany brakiem snu. Jak również ból brzucha płynący z rozregulowanej pracy jelit, bo człowiek będący w depresji zazwyczaj nie ma łaknienia. I jeszcze wiele innych dolegliwości fizycznych towarzyszy depresji.

Życie rodzinne w depresji

Depresja wyniszcza nie tylko osobę cierpiącą, lecz również wpływa na życie całej rodziny i sprawia, że członkowie rodziny razem z osobą chorą na depresję przeżywają wiele podobnych objawów, jak chory członek rodziny. Bo również są smutni, przygnębieni, stają się apatyczni i zrezygnowani, niejednokrotnie odczuwają również dolegliwości fizyczne, jak ból głowy, czy ból brzucha. Ból ten bierze się z tego, że członkowi rodziny martwią się o bliską osobę i czują lęk przed pogorszeniem się jej stanu zdrowia lub nawet przed nawrotem choroby, która chwilowo jest w odwrocie. Niejednokrotnie czują się bezradni, co zabiera im również chęć do działania i do czerpania radości z życia.

Dusza w depresji

W depresji dręczona jet także dusza i nie tylko poprzez ciągły smutek i brak radości i szczęścia, lecz również dlatego, że depresja sprowadza myśli dotyczące własnej grzeszności, czyli winy i co za tym idzie kary za grzechy. Jaka również naprowadza myśli o bezsensie życia. W depresji kruszy się wiara w Miłosierdzie Boże, które odpuszcza człowiekowi szczerze żałującemu każdy grzech. W depresji zanika także wiara dotycząca polepszenia zdrowia i możliwości bycia szczęśliwym. Człowiek w depresji jest nieustannie smutny i przygnębiony, pozbawiony uśmiechu, a to nie są przymioty duszy, która zjednoczona jest z Panem Jezusem. Bo taka dusza jest radosna, wesoła, spokojna i szczęśliwa. Depresja żeruje na duszy człowieka cierpiącego i wpycha go w jeszcze większy dół psychiczny.

Rodzaje depresji w zależności od przyczyn jej powstania
– depresja uwarunkowana genetycznie zwana depresją endogenną
– depresja powstała na wskutek czynników zewnętrznych jest zwana depresją reaktywną lub egzogenną

Dlaczego dochodzi do depresji?

Depresja związana jest z zaburzeniami neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym. Wielką rolę w rozwoju depresji odgrywa nieprawidłowa wrażliwość receptorów pomiędzy komórkami nerwowymi. Nieprawidłowości w przekaźnictwie serotoniny jest w częstych przypadkach podłożem depresji. Inną jeszcze konsekwencją nieprawidłowego przekaźnictwa, które wpływa na rozwój depresji są zmiany w ekspresji genów, które odpowiadają za powstanie w komórkach nerwowych różnych czynników, a zwłaszcza czynnika pochodzenia mózgowego.

Zdrowienie pacjentów cierpiących na depresję

Każdy rodzaj depresji można skutecznie leczyć i trzeba leczyć. Leczona depresja trwa krócej. Około 30 % osób cierpiących na depresję zdrowieje w ciągu kwartału. Lecz u osób zmagających się z silną depresją dochodzenie do zdrowia trwa do 12 miesięcy.
Osoby, które przeżyły jeden epizod depresyjny obarczeni są możliwością jej nawrotu od 50 do 80 %. Przeciętna liczba epizodów w ciągu życia wynosi około czterech i jest zróżnicowana u poszczególnych pacjentów. Szkoda, że tylko około 50 % chorych na depresję korzysta z pomocy specjalisty, którym jest psychiatra, a także psycholog.