Ewangelia, którą jutro poda nam Kościół, jest tak pełna treści, że nie wiem, od czego zacząć. To przepaść, w której się gubię. Nie podejmując zatem wątku wielu prawd i tajemnic, jakie zawiera, bo trzeba by za długo mówić, zatrzymam się tylko na zaślubinach, jakie Jezus Chrystus chce zawrzeć z twoją duszą, nie mówiąc o tych, które zawarł z ludzką naturą.

Widzę, że ten Boski Zbawca jest tak bardzo rozkochany w twojej duszy, iż chce, nie zważając ani na swoją wielkość, ani na twą niskość — zawrzeć te święte zaślubiny. Po to zstąpił z nieba na ziemię i przyszedł, by przebywać wśród nas nie tylko w tajemnicy Wcielenia, lecz także w godnej uwielbienia Eucharystii.

Widzę Jezusa Chrystusa, jedynego Syna Ojca Przedwiecznego, płonącego miłością dla twojej duszy. Widzę, jak wystawia się na wszelkie trudy, upokorzenia, ubóstwo i wzgardę, aby osiągnąć stan pozwalający Mu zawrzeć te boskie zaślubiny. A zatem jutro odbędą się gody twej duszy. Trzeba, abyś bardzo uroczyście obchodziła to wspaniałe małżeństwo. Strzeż się odmowy udania się na tę mistyczną ucztę.

Zaproszeni to trzy władze duszy, twoje zmysły wewnętrzne i każda cząstka twej istoty. Sługami najwyższego Króla są poruszenia, natchnienia i dotknięcia Boże. Dzięki nim zaprasza twoje serce, duszę, rozum, umysł, uczucia.

Gdzie odbywa się uczta tych królewskich godów? We wnętrzu twej duszy. Jest ona wspaniałym pałacem. Król niebieski kazał go przybrać zdumiewającymi bogactwami, czyli swoimi boskimi cnotami, swoimi darami i zmiłowaniami. Znajdziesz tam ponadto wszystkie łaski i zasługi Jezusa Oblubieńca — On przynosi je w darze twojej duszy. Świadkowie tych boskich zaślubin — Osoby Boskie: Ojciec i Duch Święty, i przedwieczne Słowo, wypowiadają tajemnicze słowa zawarte w Piśmie świętym: „Zaślubiam cię w wierze” (Vulg. Os 2,20; por. BT: Oz 3,22), zwracając się do twej duszy. Jest to tak głębokie i prawdziwe, że za każdym razem, kiedy przystępujesz do Komunii, ponawiają się te święte zaślubiny.

Pomyśl zatem, jak się masz zachować na tej zaszczytnej dla ciebie uroczystości, wynoszącej twoją duszę do tak wielkiej godności. Strzeż się, by przypadkiem nie odmówić udziału w tych cudownych zaślubinach; oby twoje serce nie postąpiło tak, jak ci nieszczęśni z Ewangelii, co woleli sprawy ziemskie niż boską ucztę, albo ci inni, którzy zabili sługi zapraszającego ich króla (por. Mt 22, 5-6). Nigdy nie tłum poruszeń łaski. Nic nie przedkładaj nad miłość Jezusa Chrystusa (RB 4,21). Ale strzeż się udziału w tej uczcie bez ślubnego stroju. Oznacza on czystość serca i oderwanie od stworzeń, wyrażające się w świętości życia i czystości intencji.

Czyńmy wszystko zgodnie z wolą Bożą. Takie usposobienie utrzymuje duszę w oderwaniu od wszystkiego, co nie jest Bogiem, i przyodziewa ją świętymi dyspozycjami Jezusa Chrystusa. Wówczas przyozdobiona jest szatą godową i może zostać dopuszczona na wzniosłą i zaszczytną ucztę, gdzie nasyca się samym Bogiem tak obficie, że jeżeli pożywała Go choć raz tak, jak trzeba, w odpowiednim usposobieniu, już nigdy nie będzie głodna rzeczy ziemskich.

O, jak dobrze rozumie moje słowa dusza, która w wierze karmi się Jezusem Chrystusem w świętej Hostii. Całe stworzenie przestaje jej smakować, rozkosz znajduje już tylko w smaku Jezusa, swojego Oblubieńca. Według słów Pieśni nad pieśniami jest On dla niej wyborniejszy od wina (por. Pnp 1,2).
CC 130 (2040)