Z pism M. Mechtyldy - Konferencja w wigilię Zesłania Ducha Świętego

Nie wątpię, że bardzo pragniecie otrzymać Ducha Świętego. W tym celu zamknęłyście się w wieczerniku waszego wnętrza w większym niż zazwyczaj milczeniu i skupieniu, w oczekiwaniu na obiecanego nam Ducha Pocieszyciela. Musicie się bardzo ogołocić ze wszystkiego, co nie jest Bogiem, i poważnie starać się pozbyć tego, co mogłoby stanowić przeszkodę w zstąpieniu Boskiego Parakleta do waszych serc. On jest święty, święty z samej swej istoty, i nie może przebywać w sercach splamionych i przywiązanych do ziemi, pełnych miłości własnej, zarozumiałości, wyniosłości. Mieszka tylko w sercach pokornych. (…)

Proście gorąco Ducha Świętego, a On nie omieszka wam się udzielić. Całym Jego pragnieniem — a nawet „zadaniem” — jest nasze uświęcenie i zbawienie. Nie otrzymał On misji w stosunku do Ojca i Syna, Jego misja odnosi się do wszystkich chrześcijan. Przyjmijcie więc Ducha Świętego, Ducha ognia i światła. Przyjdzie jako ogień, by was strawić Bożą miłością, i jako światło, by rozproszyć ciemności waszego umysłu.

Gdy Duch Święty przyjdzie, nauczy was całej prawdy – omnem veritatem (por. J 16,13). Ale nie otrzymujecie Go, by Go zasmucać; raczej wysławiajcie Go w waszych duszach, tzn. pozwólcie Mu w nich zapanować nad waszym usposobieniem i naturalnymi skłonnościami. Uwielbiajcie Ducha Świętego przez doskonałą współpracę z Jego natchnieniami. Wy, moje Siostry, które odprawiacie adoracje wynagradzające, wynagradzajcie również Duchowi Świętemu, gdyż niestety, z jaką pogardą, z jakim lekceważeniem odnosimy się do tylu świętych natchnień, które nam daje w każdej chwili. (…)

Powie mi któraś z was, że dzisiaj byłyśmy u Komunii Świętej i dzięki temu otrzymałyśmy Ducha Świętego. To prawda. Ale i ja wam powiem, że obchody tajemnic, jakie corocznie stawia nam przed oczy Kościół, nasza Matka, posiadają specjalną, bardzo wielką łaskę. Pan nasz udziela jej duszom, które uczestniczą w nich ze zrozumieniem. Łaski te są czystsze niż te, które otrzymujemy przez rozważanie tych tajemnic.

A zatem jutro Kościół przedstawi nam tajemnicę zstąpienia Ducha Świętego. Przedziwne misterium. Jest ono dopełnieniem wszystkich tajemnic życia i śmierci naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Dar ten ofiaruje nam Ojciec i Syn, to Miłość obydwu Osób Boskich przychodzi was spalać tą samą miłością, jaką Oni płoną. Przychodzi udzielić wam swego Boskiego życia, życia niepojętego. On pragnie, byście żyły tym życiem. O, szczęśliwa dusza, która pojmuje jego wspaniałość, a tysiąc razy szczęśliwsza ta, która nim żyje! Bóg udziela go wam, zsyłając swego Świętego Ducha. Proście Go, by was ożywiał, kierował wami i doprowadził do doskonałej pełni na tym świecie przez łaskę, a w przyszłym przez chwałę.
CC 105 (1076)

(…) Bóg chce wam dać swego Ducha. Przygotujcie się na przyjęcie Go. Dzisiaj jest wigilia Zesłania. Proście bez ustanku o tego Boskiego Ducha. On jest darem, a nie nagrodą! Dar jest podarowany — daje się darmo. Rozważcie, jaka to łaska. Z naszej strony nie ma żadnej zasługi. Bóg nie może wam dać nic większego, i choć tajemnica raz się dokonała, ponawia corocznie tę łaskę dla tych dusz, które przygotowują się na jej przyjęcie i żarliwie jej pragną.

Mówcie często: Veni, veni Sancte Spiritus — „Przyjdź, przyjdź, Duchu Święty!” Nasz Pan mówi, że przyszedł przynieść miecz, a tymczasem Duch Święty jest Bogiem pokoju. Wszędzie wprowadza ciszę, a jeśli powstaje zamęt i niepokój, nie są one z Ducha Świętego. Te słowa wydają się sprzeczne? Nie, nie, miecz, o którym mówi nasz Pan, to rozłam, jaki powstaje w duszy chcącej należeć do Boga. To walka, jaką wydaje ona swoim namiętnościom, wadom, niedoskonałościom. To właśnie On, Duch Święty, nie może znieść najmniejszej plamy tam, gdzie zakłada swoje mieszkanie. Lecz jeżeli niszczy wszystko, dzieje się to bez niepokoju i zamieszania. Dusza w swym wnętrzu posiada zawsze głęboki pokój.
CC 111 (2866)