Z pism M. Mechtyldy - Konferencja na święto Oczekiwania Najświętszej Maryi Panny

Dziś jest święto płomiennych pragnień Najświętszej Dziewicy. Jako córki tej Bożej Matki mamy je obchodzić z całym żarem serca; z wciąż ponawianym pragnieniem narodzin Boskiego Zbawcy w naszych duszach. Zakonnica-żertwa powinna pragnąć tylko chwały Boga oraz własnego wyniszczenia i unicestwienia. Ma się zajmować tylko tym i samym Bogiem. Niech się przyzwyczaja chcieć we wszystkim tylko Jego, żyć wiarą w Jego obecność w nas, niech pragnie, aby wyłącznie On w niej panował.

Pragnijcie więc przyjścia Jezusa Chrystusa, ponieważ to On chce, by tego pragnąć. Szczęśliwe te, które będą bardzo pragnęły: wcześniej czy później Go posiądą. Spójrzcie na Zacheusza, jak bardzo chciał zobaczyć naszego Pana i poznać Go. Nie mógł z powodu tłumu. Wspina się więc na sykomorę, obok której miał przechodzić dobry Mistrz, a Ten mówi mu: „Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać u ciebie” (Łk 19,5). Zwróćcie uwagę, z jaką radością nasz Pan patrzył na jego zapał. Jak szczęśliwa dusza, która po długiej tęsknocie za Jezusem Chrystusem wreszcie Go posiadła i doświadcza skutków Jego boskiej obecności — nie zmysłami, lecz wiarą! Wiara podnosi ją ponad nią samą, ponad stworzenia i wszystko, co ludzkie. Jaka jest szczęśliwa umiejąc poprzestawać na Bogu; adorować Go w swym wnętrzu dzięki tajemniczemu przylgnięciu do Jego działania.

Nie martwcie się, jeśli nie macie takich świateł i poznania, jakich byście pragnęły. Są dusze ulegające niepokojom z powodu swojego ubóstwa. Trochę cierpliwości! Jeszcze nie nadszedł czas wyznaczony przez Boga. On pracuje około swojego dzieła. Jeszcze nie jesteście zdolne do przyjęcia Jego darów i łask. Działaniu Bożemu w was stawia opór podłoże pychy. Gdyby nam odkrył to, czego w nas dokonuje bez naszej wiedzy, upoiłybyśmy się sobą sądząc, że zostałyśmy wyniesione do bardzo wysokich stanów duszy. Bóg widząc w nas to podłoże zła zanurza nas w udrękach, pokusach itd. Musicie więc nie tylko pragnąć przyjścia Boskiego Zbawcy, ale i przygotować się do tego milczeniem trzech władz duszy: milczeniem pamięci, milczeniem rozumu i milczeniem woli.
CC 11 (173)