Królestwo Boże jest pośród nas!

Nasz Pan i Zbawiciel powiedział: „Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo tam. Oto bowiem Królestwo Boże pośród was jest”. Albowiem słowo to jest bardzo blisko, jest na naszych ustach i w naszym sercu. A zatem niewątpliwie ten, kto prosi o przyjście królestwa, modli się o to, ażeby to królestwo, które w nim jest, wzrastało, spełniło się i przynosiło owoce. W każdym bowiem ze świętych panuje Bóg, i każdy z nich poddaje się duchowemu Prawu mieszkającego w Nim Boga, i każdy jest jak gdyby dobrze zarządzaną społecznością. Obecny jest w nim Ojciec i w takiej duszy, pełnej doskonałości, wraz z Ojcem współkróluje Chrystus, tak jak jest powiedziane: „I przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy”.

A Królestwo Boże osiągnie w nas swoją pełnię, jeśli nieprzerwanie będziemy postępowali wciąż naprzód, i stanie się wedle słów Apostoła, że Chrystus podbije wszystkich swoich wrogów i „przekaże królowanie Bogu i Ojcu, aby Bóg był wszystkim we wszystkich”. Dlatego też módlmy się nieustannie i z natchnienia Pana w nas obecnego mówmy do Ojca naszego, który jest w niebie: „Święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje”.

A to mamy wiedzieć o królestwie Bożym, że nic nie ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością ani światło z ciemnością, ani Chrystus z Belialem; tak też i królestwo Boże nie może współistnieć z królestwem grzechu.

Jeżeli więc chcemy, aby Bóg w nas panował, w żaden sposób „nie może królować grzech w naszym śmiertelnym ciele”, lecz mamy zadawać śmierć temu, co w nas jest ziemskie, a przynosić owoce Ducha. I mamy być dla Boga tym duchowym rajem, który On nawiedza i w którym On tylko panuje wraz z Chrystusem i niech Chrystus będzie z nami z tą mocą, którą pragniemy otrzymać. Niech będzie w nas Pan, aż rzuci pod swoje stopy wszystkich swoich nieprzyjaciół, którzy w nas są, i pokona w nas wszelką zwierzchność, władzę i moc.

To wszystko może się dokonać w każdym z nas, i jako ostatni wróg ma być pokonana śmierć; aby i w nas rzekł Chrystus: „Gdzież jest, o śmierci, twój oścień, gdzież twe zwycięstwo, otchłani?” Już więc teraz my, zniszczalni, przyobleczmy się w świętość i niezniszczalność, i my, śmiertelni, wyzwoleni od śmierci, przyobleczmy nieśmiertelność Ojca; a tak poddani Bogu, już teraz będziemy mieli udział w dobrach odrodzenia i zmartwychwstania.

(Z dzieła Orygenesa: „O modlitwie”)