Z pism M. Mechtyldy - o Komunii Świętej

Jezus wstępuje w nas podczas Komunii Świętej, aby przedłużać w każdej duszy swe własne święte życie, adorację, modlitwę, miłość i ofiarę. Mamy jedynie przylgnąć do Niego, zjednoczyć się z Nim, a raczej pozwolić, aby nasze serce i duch zjednoczyły się z tym wszystkim, co Jezus czyni w nas, tak jakby to były nasze własne akty. (…)

O niewysłowione i godne uwielbienia misterium Komunii Świętej, to znaczy uczty, o której mówi Ewangelia! Podczas niej gospodarz rzekł: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej” (Łk 14,10). To Jezus, zaczwycony pokorą duszy głęboko unicestwionej z szacunku do Bożego Majestatu, mówi w głębi jej serca, gdy zbliża sie do Komunii Świętej: „Wstąp wyżej”. Podnosi ją aż do Boga i przemienia w siebie – o tym mówi nam wiara.

Czy Jezus Chrystus może nam dać coś więcej nad siebie samego? A ponieważ w Komunii Świętej daje się nam cały, daje wszystko to, czym jest i wszystko, co ma w sobie wielkiego i świetego: cnoty, zasługi i godne uwielbienia doskonałości. Czego chcieć więcej?

Podczas przyjmowania Komunii Świętej powinno być w nas pragnienie oddania się Bogu, aby mógł całkowicie nas posiąść i uczynić w nas wszystko, co zechce. Następnie zatraćmy się w Nim zupełnie, zgadzając się i przyzwalając na to, co z nami czyni, w czasie i w wieczności.

W Komunii Świętej są zawarte nieskończone tajemnice. Kiedy posiadacie Jezusa Chrystusa w waszych sercach, to Jezus posiada was i to nie wy przemieniacie Go w siebie, lecz On w siebie was przemienia. A ukazując was takimi swemu Ojcu, obleczonymi w Niego samego, czyni was miłymi Bogu.