AGREGACJA KLASZTORU MATKI BOŻEJ POCIESZENIA W NANCY

W r. 1667 księżna orleańska, Małgorzata Lotaryńska, prosi m. Mechtyldę o agregację do benedyktynek Najśw. Sakramentu opactwa Matki Bożej Pocieszenia w Nancy. Klasztor ten, ufundowany przez jej ciotkę w r. 1625, na skutek wojen i ogólnego zubożenia Lotaryngii bardzo podupadł, księżna zaś w agregacji upatrywała środek do jego podźwignięcia. Po wielu trudnościach (trzeba było uzyskać zniesienie tytułu opactwa, zgodę ksieni na rezygnację i zwolnienie mniszek ze ślubowanych wcześniej obserwancji, a także spłacić wierzycieli), ceremonia złożenia obediencji M. Bożej – ksieni miała miejsce 8 kwietnia 1669 r., a pierwsze wystawienie w czwartek 13 kwietnia, w obecności księcia lotaryńskiego Karola IV. Przez pierwsze 12 lat urząd przeoryszy będzie tu sprawować m. Anna od św. Józefa de Laval-Montigny, siostra bł. Franciszka de Laval-Montigny, pierwszego biskupa Quebecu.

 

KONSTYTUCJE M. MECHTYLDY. BULLA „MILITANTIS ECCLESIAE”.

 

Konstytucje napisane przez o. Philiberta, wzorowane na konstytucjach kongregacji św. Maura, normowały funkcjonowanie kongregacji. Siostry jednak pragnęły konstytucji do Reguły św. Benedykta, odzwierciedlających ducha Instytutu. Tym razem m. Mechtylda nie ma już wymówki i w latach 1673-1675 opracowuje, przy współudziale o. Epifaniusza Louys, opata Étival, nowe konstytucje. Wspólnota paryska przyjmuje je 20 czerwca 1675 r., a w dwa lata później, już po zatwierdzeniu, zostają wydane drukiem.

10 grudnia 1676 r. bullą „Militantis Ecclesia” papież Innocenty XI, aprobując decyzję kard. de Vendôme, erygował kongregację benedyktynek od nieustającej adoracji, wyłączając ich klasztory spod jurysdykcji biskupów. Pośrednio zatwierdził także konstytucje, „zwłaszcza te, których autorką jest jego umiłowana córka w Jezusie Chrystusie, Mechtylda od Najśw. Sakramentu”.

 

FUNDACJA W ROUEN

 

Już w r. 1663 miasto Rouen prosiło o mniszki m. Mechtyldy, lecz wówczas niespodziewanie sprzeciwiła się temu hrabina de Châteauvieux. Po latach Matka znów myśli o fundacji w tym mieście, gdzie jest usilnie zapraszana. Na terenie Lotaryngii istnieją już trzy klasztory, podczas gdy we Francji tylko jeden. Matka liczy się z tym, że warunki polityczne mogą utrudnić lub wręcz uniemożliwić wzajemne kontakty, a wówczas klasztor paryski zostanie osamotniony. Zależy jej więc bardzo na powiększeniu liczby domów we Francji.

Do Rouen wyruszy po raz pierwszy 8 marca 1677 r., dokładnie w trzecią rocznicę śmierci hrabiny. Przyjęto ją tam owacyjnie, zdawałoby się, że wszystko powinno pójść gładko, lecz niemożność znalezienia odpowiedniego domu za cenę „na mniszą kieszeń” spowodowała trudności ciągnące się całymi latami.

Pierwsza grupa mniszek przyjechała w sierpniu 1677 r., w październiku dołączyła do nich m. Mechtylda z kilkoma siostrami. Dom był już na tyle przystosowany, że 4 listopada pierwszym wystawieniem można było zainaugurować nieustającą adorację i regularne życie monastyczne.

M. Mechtylda jeszcze trzykrotnie wybierze się do Rouen, usiłując uzyskać jakiś postęp w sprawie tej fundacji, jednak dopiero w r. 1684 uda się nabyć zamek de Mathan, który stanie się definitywną siedzibą wspólnoty aż do Rewolucji Francuskiej.

M. Monice od Aniołów (de Beauvais) zawdzięczamy pełną anegdot, barwną relację z tej fundacji, a m. Mechtyldzie – ocalenie tego dzieła w jego pierwotnym kształcie. Otóż niektóre epizody tej kroniki, nie grzeszące nadmiarem powagi, ściągnęły na głowę „Aniołka” (tak ją Matka nazywała) niemało krytyk. „Zła jestem o to, co ci powiedziano – pisze Matka. – Ja cię nie zganiłam. Takie historie nie powinny być zbyt poważne. Niczego nie zmieniaj. Wierz mi, więcej jest błogosławieństwa w prostocie i wolę ją tysiąc razy niż wszystkie pięknie wypracowane sformułowania.”

 

FUNDACJA DRUGIEGO KLASZTORU PARYSKIEGO

 

M. Mechtylda borykała się równocześnie z problemami innej fundacji. Oto w r. 1674 napływają usilne prośby o założenie klasztoru w Dreux. M. Anna od św. Magdaleny, przeorysza z Toul, zgadza się wysłać tam pięć swoich mniszek. Zaledwie siostry przyjechały do Paryża okazało się, że stawiane warunki są nie do przyjęcia, więc projekt fundacji upada. Na prośbę arcybiskupa Paryża mniszki zostają w tym mieście, zwłaszcza, że nowe niepokoje w Lotaryngii nie tylko uniemożliwiają im powrót, ale nawet spowodują przyjazd następnej grupy najmłodszych sióstr z Toul. Staną się one zawiązkiem drugiego klasztoru paryskiego. Zamieszkują najpierw przy ulicy Saint Marc, a w r. 1684 m. Mechtylda nabywa dla nich pałac Tureniusza przy ulicy Saint-Louis-au-Marais.

Ta bardzo gorliwa i bardzo umiłowana przez Matkę wspólnota długo jeszcze będzie żyć w wielkim ubóstwie, a długi, zaciągnięte na kupno i adaptację domu, staną się przyczyną wielu strapień i cierpień Założycielki, zwłaszcza w ostatnich latach jej życia, kiedy siostrom grozić będzie eksmisja. Rozwiązanie problemów w dwa lata po śmierci m. Mechtyldy siostry przypisały jej wstawiennictwu, bo też żarliwie się do niej modliły.

WSTECZŻywot Matki Mechtyldy DALEJŻywot Matki Mechtyldy