Z pism Matki Mechtyldy

MARYJA — MATKA I KSIENI KLASZTORÓW INSTYTUTU

Z konferencji, 7 lutego 1695 r. (M.E., s. 124):
Nie zdołam nigdy dostatecznie pobudzić was do miłości i ufności, jaką powinnyście mieć do Najświętszego Serca Matki Bożej, nie obawiając się, że będziecie źle przyjęte. Ona nie odrzuca nikogo. Wszystko to powinno w nas coraz bardziej wzrastać, gdyż Instytut wyszedł z Jej Najświętszego Serca.

Z konferencji, 2 stycznia 1694 r. (E.S.B., s. 50):
Chętnie powiem wam, Siostry, dlaczego odmawiamy codziennie rano modlitwę Ave Maria Filia Dei Patris (Bądź pozdrowiona Maryjo, Córko Boga Ojca). Po to, by oddać się pod opiekę Najświętszej Matki Boga, aby prosić Ją o pomoc i łaski potrzebne do wiernego wypełniania obowiązków naszego stanu. Prosimy, aby była naszą Matką, by rządziła i prowadziła nas po drodze doskonałości i udzieliła nam cnót potrzebnych, by ją osiągnąć. Oddając ten dom w Jej błogosławione dłonie, prosimy, by otoczyła go opieką, tak jak i cały Instytut. I w końcu, aby go podtrzymywała i opiekowała się nim, na chwałę swego Boskiego Syna, zsyłając od Niego wszelkiego rodzaju błogosławieństwa, abyśmy dom nasz napełniły świętością.

Z konferencji w wigilię Wniebowzięcia (Ź., s. 51):
Czcijmy triumf Najświętszej Matki Boga, pełniąc którąś z Jej cnót. Tak postępując przysparzamy Jej więcej chwały niż odmawiając liczne modlitwy. Nie ganię ich. Dobrze czynimy, gdy je odmawiamy; ale cnota pełniona za Jej wzorem jest Jej daleko milsza.

Z rozmowy na temat Mszy św., 27 października 1694 r. (M.E., s. 61):
Można powiedzieć, że Matka Najświętsza ma moc dania Jezusa Chrystusa duszom, gdyż otrzymała Go pierwsza od Ojca Przedwiecznego, który przez Nią ofiarował ten wielki dar światu.

Z rozmowy na temat Mszy św., 27 października 1694 r. (M.E., s. 61):
Prośmy tę Matkę pełną dobroci, aby wyjednała nam łaskę u miłosierdzia swego Syna, … abyśmy żyły już tylko Jego życiem i Jego cnotami, praktykując je nieustannie we wszystkim, co robimy. Niech sprawi, by Chrystus królował w naszych sercach tak, jak w Jej Sercu. Jeżeli będziemy o to prosić, otrzymamy, gdyż może Ona wszystko tak w niebie, jak i na ziemi. Jej dłoniom Syn powierzył wszystkie łaski, których chce udzielić ludziom.

Z rozmowy na temat Mszy św., 27 października 1694 r. (M.E., s. 61):
Zwróćmy się więc do Najświętszej Matki Boga z prośbą, by nas pouczyła o swym wewnętrznym nastawieniu podczas Ofiary Mszy Świętej i Komunii Świętej. Nie odmówi nam tego, jeśli poprosimy z pokorą i ufnością.

Z konferencji na 2 lutego (CC 47 (234)):
Prośmy Maryję, aby ofiarowała nas razem ze swym Synem i by wyjednała nam łaskę stania się ofiarą czystą i przyjemną oczom Boga.

Konferencja w oktawie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
We wszystkich świętach poświęconych Matce Bożej w ciągu roku, czcimy bądź jedną z Jej tajemnic, bądź jakiś przywilej. Lecz święto dzisiejsze jest dla nas bardzo szczególne. Jest to święto Jej macierzyńskiej miłości i dobroci względem nas. Mając na względzie to wszystko, kim Maryja jest dla nas, mamy Ją czcić tytułem, jaki raczyła przyjąć: naszej Matki pełnej łaski i miłosierdzia, łagodności i życzliwości, zawsze gotowej nas przyjąć i wysłuchać nasze pokorne modlitwy oraz darzyć nas swą opieką. A zatem oddając Jej dzisiaj cześć jako naszej Matce, my, Jej dzieci, składamy Jej hołdy i świadczymy o naszej zależności odnawiając w Jej ręce nasze śluby i wszystkie zobowiązania przynależności do Niej, jako do naszej najdroższej Matki i wieczystej Przełożonej Instytutu, w którym poświęciłyśmy się i ofiarowały Jej Synowi, a naszemu Panu, Jezusowi Chrystusowi, jako żertwy ofiarne. To pod Jej opieką, ufając Jej macierzyńskiej dobroci, jesteśmy w taki sposób poświęcone Jezusowi. Od Niej spodziewamy się wszystkich potrzebnych nam łask, by tej godności należycie odpowiedzieć. Maryja posiadała ją będąc doskonale podobna do swojego Syna. Ponieważ to Ona jest Założycielką Instytutu, od Niej mamy się spodziewać wszystkich łask koniecznych do szczęśliwego dopełnienia naszej ofiary.

Jako nasza Matka wyciąga do nas ramiona swej miłości. Jako nasza Założycielka daje nam ducha ofiary i wynagrodzenia za zniewagi wyrządzane Jezusowi Chrystusowi. Jako Przełożona kieruje nami i nadaje prawa, których winnyśmy niezłomnie strzec. Te trzy tytuły są przedmiotem naszej czci i składanych Jej hołdów. Dlatego możemy powiedzieć, że to święto jest nam właściwe i szczególne dla nas, i że Maryja odnosi się do nas z całą słodyczą i miłością; że w swym najczystszym i najświętszym Sercu ta błogosławiona Matka ma dla nas samą dobroć, czułość i łaski; że jest cała dla nas, a my całe dla Niej. To Ona, jako Założycielka nieustającej adoracji, umieszcza nas na swoim miejscu, byśmy kontynuowały u stóp ołtarza nieustanną adorację, którą Ona zapoczątkowała na ziemi. Od Niej uczymy się składać hołdy Jej Synowi uniżonemu pod Postaciami eucharystycznymi. O, czy można by znaleźć większy zaszczyt i pewniejszy znak naszej wiecznej szczęśliwości? Pod warunkiem, że nie utracimy ich przez nasze niewierności. Czy można znaleźć lepszą Matkę, świętszą Założycielkę i mądrzejszą, godniejszą Przełożoną? Jaka to dla nas pociecha, moje Siostry, a raczej jakie uniesienie radości: być córkami Matki Boga, zakonnicami w Instytucie będącym Jej dziełem, który założyła, aby dać żertwy swemu Synowi. Jakież to szczęście być podwładnymi Ksieni, która może nakazywać tylko to, co święte i uświęcające dla tych, co są Jej wierne w posłuszeństwie!

O Matko słodyczy i miłości, kochamy Cię serdecznie i ze czcią jako naszą najlepszą i najłaskawszą Matkę. O czcigodna Założycielko nieustającej adoracji i wynagrodzenia Najświętszemu Sakramentowi Ołtarza, czcimy Cię jako najwspanialszy potok miłości i ognia, mający spalić żertwy ofiarowane tej Boskiej Tajemnicy. O najdostojniejsza Ksieni i Przełożona, uznajemy Cię jako tę, która ma prawo i władzę nam rozkazywać; Tobie winnyśmy wieczyste poddaństwo. Używaj Twoich praw i władzy nad nami, jako nad tymi, które należą do Ciebie bez zastrzeżeń. Jesteśmy Twoje, a przez Ciebie – Jezusa; bez Ciebie nie możemy ani się do Niego zbliżyć, ani otrzymywać Jego łask. Przez Ciebie ich oczekujemy i spodziewamy się daru wytrwania dniem i nocą w nieustającej adoracji. Mamy nadzieję, że mała iskierka ognia, który strawił Twoje Najświętsze Serce, strawi też nasze, jako całopalenia ofiarowane Jezusowi na ołtarzach, by czynić na ziemi to, co błogosławieni czynią w chwale. Tobie zawdzięczamy nasze powołanie do Instytutu, który oddaje nas w sposób całkiem szczególny Jezusowi Chrystusowi. Jakież dziękczynienia winnyśmy składać naszej Pani! Jaki to zaszczyt tak do Niej należeć!
CC 146 (310)

WSTECZZ pism Matki Mechtyldy DALEJZ pism Matki Mechtyldy