Z pism Matki Mechtyldy

PRZEMIANA DUSZY W JEZUSA CHRYSTUSA PRZEZ EUCHARYSTIĘ

Z listu na święto pragnień Jezusa Chrystusa, które M. Mechtylda obchodziła w czwartek w tygodniu Męki Pańskiej (M.E., s. 153):
Jezus w Najświętszym Sakramencie ołtarza jest nieustannie trawiony tym nienasyconym pragnieniem i do skończenia świata wciąż będzie powtarzał: Desiderio desideravi – Gorąco pragnąłem (Łk 22,15). Dopóki na ziemi będzie choćby jedna dusza zdolna do przyjęcia Jego łaski, dopóty będzie nieustannie dążył, by ją przyciągnąć do swej miłości przez spożywanie z nią eucharystycznej Paschy.

Z listu na święto pragnień Jezusa Chrystusa (M.E., s. 153):
Biegnijmy, biegnijmy do Najświętszego Sakramentu! Starajmy się nasycić nieskończone pragnienie Serca Bożego. Komunikujmy, aby Go zadowolić i spełnić Jego życzenie. Całe, bez namysłu i bez reszty rzućmy się do Jego stóp i oddając miłością za miłość, wołajmy: „O, Serce Boskie, Serce ukochane, Serce niewypowiedzianej dobroci, zaspokój we mnie swoje pragnienia, pociągnij mnie całą do siebie, abyś nasycił się na swój sposób; podtrzymuj mnie swoją substancją, niech Twoje pragnienia znajdą całkowite zaspokojenie.

Z pism M. Mechtyldy, „O Komunii Świętej” (D.H., s. 153):
W tajemniczej świątyni [ludzkiego serca] Jezus Chrystus i dusza są jedną ofiarą, jedną i tą samą Hostią i darem.

Z listu do hrabiny de Châteauvieux (M.E., s. 67):
„Jak Ja żyję dla Ojca — mówi Jezus — tak wszyscy, którzy Mnie przyjmują, żyją dla Mnie” (por. J 6,57). O błogosławione życie, życie dla Jezusa i przez Jezusa, gdzie jest się karmionym i podtrzymywanym przez Niego samego. To dlatego jest On w hostii, i będzie tam aż do skończenia świata. Jego pragnieniem jest być przyjmowanym w każdej chwili, by móc stale ukazywać skutki swej miłości i miłosierdzia, by żyć w nas i abyśmy żyły w Nim. Jednym słowem, abyśmy przemieniły się mocą Jego miłości, będąc na nowo zanurzone w Bóstwie i zjednoczone z Jezusem Chrystusem.

Konferencja o święcie Przemienienia, 7 sierpnia 1663 r. (M.E., s. 106):
Jezus Chrystus sprawia w nas prawdziwe przemienienie. Skutek dobrej Komunii Świętej to, przemiana całej duszy w Boga.

Z konferencji na Boże Ciało, 1683 r. (M.E., s. 123):
Och, jakież to szczęście posiadać świętego Boga! Lecz jakże jest mało znany dar, który Bóg czyni z siebie samego. Och, gdybyśmy miały odrobinę wiary, jaka byłaby nasza postawa wobec tego daru?

Z pism M. Mechtyldy (M.E., s. 96):
Chrystus przychodzi, aby być naszym życiem, naszym działaniem. A ponieważ nie umiemy ani się modlić, ani adorować, ani składać ofiar w sposób odpowiedni do wielkości i godności Boga, Jezus wszystko to czyni w nas podczas Komunii Świętej. I kontynuuje póty, póki dusza jest uległa wobec Jego natchnień zaprzestając swej własnej aktywności, aby poprzez proste spojrzenie wiary i z pełnym miłości oddaniem przyzwolić na działanie Jezusa w sobie.

Z kapituły na Boże Ciało (M.E., s. 108):
Jezus Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament, aby oddać chwałę Ojcu oraz aby wstąpić w nas i przemienić nas w siebie. Jesteście nakarmione Jezusem Chrystusem. Czy stałyście się Jezusem Chrystusem? Od tak dawna komunikujecie, że nie powinno się widzieć w was już niczego poza Nim. A jeżeli spytano by was, czy wasze działanie jest działaniem Jezusa, wasze słowa Jego słowami, a myśli myślami Jezusa Chrystusa? Gdyby zażądano od was naśladowania Boga w Jego Bóstwie, miałybyście możność wytłumaczenia się, że jest On zbyt wzniosły w swych boskich doskonałościach, że w swej mocy, nieograniczoności i wszystkim innym nieskończenie was przekracza. Tymczasem proponuje się wam Jezusa Chrystusa w Jego świętym człowieczeństwie; Jezusa, który podlegał tym samym słabościom co wy, oprócz grzechu (por. Hbr 4,15).

Z konferencji na Boże Ciało, 1683 r. (M.E., s. 123):
Bóg cały tak często daje się nam w Komunii Świętej, ze wszystkim, czym jest i co ma, jak gdyby nie był całkowicie szczęśliwy i zadowolony, jeżeli nie posiada naszych serc. Oddajmy Mu je, a poprzez naszą wierność w umieraniu sobie samym uczyńmy z Niego naszego absolutnego Mistrza.

Z listu do hrabiny de Châteauvieux (M.E., s. 97—98):
Proszę cię, najdroższa, żebyś cała należała do Jezusa Chrystusa, tak jak Jezus Chrystus w hostii jest cały twój. Oderwij się od wszystkiego, co mogłoby Cię choćby tylko trochę odwrócić od Jego miłości i trwaj w tym duchu hostii, bo rzeczywiście jesteś hostią z Jezusem Chrystusem.

Ze wstępu do pierwszych Konstytucji (D.H., s. 125):
Trzeba, aby stan żertwy ukazywał się w życiu i działaniu [Sióstr] przez całkowicie przebóstwioną intencję, utrzymującą je nieustannie ponad wszelkimi wrażeniami zmysłowymi i ponad tym, co naturalne. Ta intencja przemieni je całkowicie w Jezusa Chrystusa ukrytego pod postaciami eucharystycznymi.

WSTECZZ pism Matki Mechtyldy DALEJZ pism Matki Mechtyldy