Z pism Matki Mechtyldy

KOMUNIA ŚWIĘTA

Z listu na święto pragnień Jezusa Chrystusa, które M. Mechtylda obchodziła w czwartek w tygodniu Męki Pańskiej (M.E., s. 152):
Wiem, mój Boski Zbawco, że odkąd Ciało swoje uczyniłeś eucharystycznym Chlebem, trawią Cię pragnienia i dajesz odczuć, że pragnienia Twego Serca są niezaspokojone. Nieskończony ogień każe Ci dążyć do zjednoczenia z ludźmi w tej Tajemnicy ustanowionej przez miłość, aby dać im udział w tym, czym jesteś sam w sobie.

Z konferencji o Komunii Świętej (M.E., s. 90):
O niewymowne i godne uwielbienia misterium Komunii Świętej, to znaczy uczty, o której mówi Ewangelia! Podczas niej gospodarz uroczystości rzekł: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej“ (Łk 14,10). To Jezus, zachwycony pokorą duszy głęboko unicestwionej z szacunku do Bożego majestatu, mówi w głębi jej serca, gdy zbliża się do Komunii Świętej: „Wstąp wyżej“. Podnosi ją aż do Boga i przemienia w siebie – o tym mówi nam wiara.

Z kapituły, sierpień 1694 r. (M.E., s. 111):
Czy Jezus Chrystus może dać nam coś więcej nad siebie samego? A ponieważ w Komunii Świętej daje się nam cały, daje wszystko to, czym jest i wszystko, co ma w sobie wielkiego i świętego: cnoty, zasługi i godne uwielbienia doskonałości; czego chcecie więcej?

Z pism duchowych (M.E., s. 97):
Intencja, jaką powinnyśmy się kierować przystępując do Komunii Świętej, to oddanie się Bogu, aby całkowicie nas posiadł, czyniąc w nas wszystko, co zechce. Następnie zatraćmy się w Nim zupełnie, zgadzając się i przyzwalając na to, co z nami uczyni, w czasie i w wieczności.

Z konferencji o Komunii Świętej (M.E., s. 90):
Wszystko, co dusza może zrobić zbliżając się do Komunii Świętej, to tak unicestwić się i uniżyć, by sam Jezus ukazał się przed obliczem Boga, swego Ojca, który jedynie w swym Synu ma upodobanie. Wtedy dusza będzie mogła śmiało powiedzieć: Respice, Domine, in faciem Christi tui — „Panie, wejrzyj na twarz Twojego Pomazańca” (Ps 84).

Z konferencji o narodzeniu naszego Pana (M.E., s. 100—101):
W Komunii Świętej są zawarte nieskończone tajemnice. Kiedy posiadacie Jezusa Chrystusa w waszych sercach, to Jezus posiada was i to nie wy przemieniacie Go w siebie, lecz On w siebie was przemienia. A ukazując was takimi swemu Ojcu, obleczonymi w Niego samego, czyni was miłymi Bogu. Jezus przez Komunię Świętą sprawuje również funkcję arcykapłana. Serce tej, która Go przyjęła, jest ołtarzem, na którym spala On wszystko, co Mu jest przeciwne. Naszym zadaniem jest przylgnąć do Niego w ciągu tego cennego czasu, przystając z uległością na to, co On czyni w nas, nie mnożąc aktów, gdyż to, co możemy zrobić same, jest niczym wobec tego, czego dokonuje w nas nasz Pan.

Z rozmowy z hrabiną de Châteauvieux (M.E., s. 139-140):
Gdy przyjmujesz Komunię Świętą, Ofiara Mszy staje się dla ciebie pełniejsza, gdyż udzielając w sobie miejsca trzem Boskim Osobom, zgadzasz się tym samym, aby całą swą mocą i autorytetem władały tobą. Stajesz się też poddaną w Ich królestwie oddając się całkowicie Jezusowi Chrystusowi.

Z konferencji o Komunii Świętej (M.E., s. 80):
Tylko nasz Pan, Jezus Chrystus, może doskonale adorować Boga w duchu i w prawdzie, a my możemy to czynić jedynie w zjednoczeniu z Nim. Czas, kiedy jesteśmy najbardziej złączone z Jezusem, to chwile po Komunii Świętej. Wówczas cała nasza istota jest w Nim pogrążona. Och, gdyby można było zobaczyć cuda dziejące się w osobie, która komunikuje! Jest ona wtedy cała przemieniona w Jezusa. Oczy, ręce, jej ciało i dusza, wszystko jest Jezusem Chrystusem. Jezus adoruje Boga w niej, a ona adoruje Boga przez Jezusa Chrystusa i ta adoracja może trwać tak długo, jak się chce. Ach, gdybyście znały dar, który Bóg wam czyni przez Komunię Świętą! Cały Jezus jest dla was. Jego ciało, dusza, bóstwo, krew, cierpienia i nieskończone zasługi – wszystko dane jest wam na użytek, lecz zażądają od was zdania z tego rachunku.

Z listu do hrabiny de Châteauvieux (M.E., s. 99):
Po Komunii Świętej pozostawaj w milczeniu, w wierze, szacunku i miłości nie bacząc na to, czego doświadczają zmysły. Nie dziw się wcale, że nic nie czujesz, że nie możesz nic powiedzieć ani mieć wielu pięknych myśli. Nie przyjmujesz Komunii Świętej, aby znaleźć życie w sobie samej, lecz aby znaleźć śmierć. Pozostaw więc siebie w stanie śmierci, aby Bóg sam dał ci swoje życie. Trwaj w pełnym miłości przyzwoleniu na wszystko, co Bóg czyni w tobie i czego od ciebie chce. Niech Twoje ofiarowanie nadal wypełnia się przez zawierzenie, a uczynisz to, czego chce Bóg, i nie będziesz sprzeciwiać się Jego działaniu. Nie wystarczy mieć takie nastawienie w czasie Komunii Świętej czy zaraz po niej. Trzeba, by było ono w tobie nieustannie i abyś zawsze trwała w zawierzeniu.

WSTECZZ pism Matki Mechtyldy DALEJZ pism Matki Mechtyldy